Wychodzę z mieszkania uśmiechnięta.
Uśmiecham się do ochroniarza i z uśmiechem mówię dzień dobry do pani, która spaceruje
z psem.
z psem.
Wbiegam do tramwaju wąskimi drzwiami z torbami przewieszonymi przez ramię i przegub ręki.
Aż się milej człowiekowi robi, gdy patrzy się na kogoś, kto się od rana uśmiecha - mówi motorniczy, a ja uśmiecham się jeszcze bardziej.
Uśmiecham się i ja do Ciebie! :))
OdpowiedzUsuńUśmiech ma wielką moc. Zdecydowanie! :)
OdpowiedzUsuńCzęsto staram się zachowywać pozytywne podejście do świata, ale widząc ponurych przechodniów nie zawsze mi się to udaje :c
OdpowiedzUsuńFajnie, że są tacy ludzie, jak ty :)
uśmiech znosi wszystko i powoduje, że inni się uśmiechają :)
OdpowiedzUsuń