czwartek, 14 marca 2013

books

Po południu odbieram paczkę.
Wyjmuję zawartość ze środka, oglądam, gładzę, napawam się każdą po kolei.
Nie ma znaczenia, czy zakupy robię w księgarni stacjonarnej, czy w internetowej.
Jest radość, po prostu.

2 komentarze:

  1. Lubię moment gdy zamykam książkę i myślę, że chyba kiedyś jeszcze raz do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń