W sesji egzaminacyjnej najcięższe są dla mnie egzaminy ustne.
Żartuję sobie, że lepiej piszę niż mówię. Podczas odpytywania z obszernego materiału bywa tak, że nie tylko zapominam, czego się uczyłam, ale i na zadane pytanie trudno mi wypowiedzieć zdania sensowne i poprawne składniowo.
Osładzam sobie tę sesję i czekam. Na książki, na zdjęcia, na krótkie i dłuższe lipcowo-sierpniowe wyjazdy.

Myślałam, że studia masz już za sobą. :)
OdpowiedzUsuńMam ochotę na naleśniki!
Jedne tak, ale z licencjatem. Długa historia. ;-)
UsuńBuziaku, wciąż się uczę i mam wrażenie, że to wszystko wpada w niebyt, bo nic nie pamiętam
OdpowiedzUsuńmiłych wakacji :)